foto1 foto2 foto3 foto4 foto5


W tym roku, już po raz 20. będziemy obchodzili Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych, Zainicjowany w 1993 roku przez angielską organizację Road Peace, był znany i obchodzony jako Europejski Dzień Pamięci. Po 12. latach Zgromadzenie Ogólne ONZ poparło tę inicjatywę i w 2005 roku zaprosiło społeczność międzynarodową do obchodzenia tego dnia, corocznie w trzecią niedzielę listopada. W tym roku to dzień 17 listopada, zaś pisząc ten tekst chcemy, by Automobiliści, jak najliczniej wspomnieli ofiary wypadków drogowych, a także z ich rodziny, które może i dzisiaj potrzebują naszego pocieszenia, wsparcia bądź pomocy.

W Polsce, w wypadkach drogowych, rocznie ginie niemal 4 tysiące osób,  a dziesięciokrotnie więcej jest rannych (statystyki podają odpowiednio 3.582 i 45.094 w 2012 roku). W stu wypadkach dziesięć osób ponosi śmierć i jest to trzy razy więcej niż wynosi średnia europejska. Jest to najwyższy wskaźnik śmiertelności w wypadkach drogowych w UE.

Wśród czterech tysięcy śmiertelnych ofiar, ponad  tysiąc to ludzie młodzi. W roku 2007 Polacy, w wieku 18-24 lat, spowodowali ponad 7 tys. wypadków samochodowych, w których zginęło 860 osób, a młodzi motocykliści to 337, z których 64 to ofiary śmiertelne. Młodzi czyli niedoświadczeni, często brawurowi, czasem gdzieś się śpieszący,  nierozważni,  zaaferowani, chcący zaimponować innym,  myślący o tysiącu różnych spraw, które zdarzą się jutro, w przyszłości, a wtedy często jest tak, że nie zdarzą się wcale ...

Statystycznie, większość z nas deklaruje, że wie, iż głównymi przyczynami wypadków na polskich drogach jest:

  • nadmierna prędkość;
  • nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu;
  • nieprawidłowe wyprzedzanie;
  • nietrzeźwość kierowców.

Niewątpliwy wpływ na ilość wypadków drogowych mają też okoliczności, na które mamy ograniczony wpływ: zły stan techniczny dróg, ciągle zwiększająca się liczba pojazdów czy też niedostosowana infrastruktura drogowa do potrzeb jej użytkowników.

I pomimo, że  to My powinniśmy być najważniejsi, bowiem drogi są dla nas a nie My dla dróg, to jednak  właśnie My, użytkownicy dróg - kierowcy i piesi stajemy się ofiarami wydarzeń na drogach. Nadal niestety, cenę tego nierównego boju o zdrowie i życie, ponosimy właśnie My.

Możemy oczywiście narzekać … i upierać się przy tym, że to Oni są odpowiedzialni za bezpieczeństwo na drogach, więc to do Nich możemy mieć pretensje i żądać, by to Oni natychmiast coś zrobili, aby było bezpieczniej i a nam jeździło się lepiej… A jeśli zdarzył się wypadek to właśnie Oni, są sprawcami, to Oni są winni …

Jednakże bardzo często, to jednak My jesteśmy sprawcami tych, czasem tragicznych zdarzeń drogowych …

To My jeździmy za szybko, to My brawurowo i niepotrzebnie wyprzedzamy, to My wymuszamy pierwszeństwo przejazdu, to My nie zwracamy uwagi na deszcz, śnieg lub lód, to My wpadamy w poślizg … Wreszcie często to Myginiemy w wypadkach, które spowodowaliśmy … pozostawiając nasze dzieci,  rodziców,  partnerów smutnych i samych.

Dlaczego tak się dzieje?

Jeżeli pomyślimy o tym spokojnie przyznamy, że każdy z nas jeździ czasem zbyt szybko, śpieszy się do pracy, do lekarza, sklepu, do kolegi lub na wczasy.  Powodów jest mnóstwo, niektóre są ważne, inne mniej. Jednak, jakie by one nie były, na końcu to My jesteśmy poszkodowani, a w konsekwencji i nasze rodziny,  często też inni uczestnicy wypadku drogowego, którego byliśmy uczestnikiem, a czasem i sprawcą …

W  stu wypadkach  w  Polsce ginie dziesięć osób i jest to trzy razy więcej niż wynosi średnia europejska.  Czy tak musi być?

Drodzy AUTOMOBILIŚCI, prowadźmy pojazd z wyobraźnią, stosujmy zasadę ograniczonego zaufania – inny kierujący też może popełnić błąd.

Za kierownicą samochodu, motocykla i skutera bądźmy:

  • spokojniejsi i bardziej odpowiedzialni, rozsądni i dokładni, życzliwi i mądrzy;
  • sympatycznymi kierowcami, takimi ludźmi, jakimi chcemy być postrzegani przez bliźnich, gdy jesteśmy poza samochodem;
  • częściej uśmiechnięci – inni też do Was uśmiechać się będą;
  • pomocni innym kierowcom - może i Oni kiedyś Wam pomogą.

Poświęćmy chwilę w Światowym Dniu Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych, by wspomnieć znane, często Wam bliskie Ofiary wypadków, a przy zastanówmy się, co możemy zrobić jako kierowcy, by nie stać się kolejnymi ofiarami wypadku i byśmy w kolejnych latach, mogli w zdrowiu spędzać czas wśród wszystkich swoich bliskich.

Zarząd AUTOMOBILKLUBU TARNOGÓRSKIEGO